Dzisiaj było gorąco, słonecznie i absolutnie idealnie na dzień na plaży – i wiecie co?Cukrzyca mnie nie powstrzymała.
Pakowanie na plażę było kiedyś przytłaczające.Słońce, upał, nieprzewidywalny czas i ciągłe obawy o przechowywanie insuliny.Ale dzisiaj poczułam się wolna.Wszystko dlatego, że byłem przygotowany.
🎒 Moje niezbędniki na plażę:
Przenośna pojemnik chłodzący na insulinę DISONCARE (ratująca życie – dosłownie)
Przekąski + niewielkie zapasy (pudełko z sokiem zawsze znajduje się na liście)
Woda, woda, woda
Pompa CGM & w pełni naładowana (w razie potrzeby z rezerwą)
Zacienione miejsce i dobra książka
Schowałam lodówkę DISONCARE obok napojów, dzięki czemu insulina była doskonale schłodzona przez cały dzień – nawet w upale wynoszącym 25°C.Żadnych topiących się długopisów, żadnego niepokoju.Po prostu cały dzień cieszenia się falami, słońcem i odrobiną spokoju ducha.
💡 Jeśli podobnie jak ja martwisz się, że ciepło zniszczy insulinę, ta lodówka jest koniecznością.odpowiedni do kontroli TSA, dyskretne i naprawdę stylowe.Przywraca mi to swobodę mówienia „tak” takim rzeczom jak spontaniczne dni na plaży.
Cukrzyca nie bierze urlopu – ale nadal możesz.
A więc ogrzej piasek, chłodniej (dla insuliny) i nie pozwól, aby cukrzyca wygrała.🌞

